Informacje

  • Wszystkie kilometry: 4844.49 km
  • Km w terenie: 1607.50 km (33.18%)
  • Czas na rowerze: 9d 17h 32m
  • Prędkość średnia: 20.74 km/h
  • Suma w górę: 326000 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy intruz.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Do 40 km

Dystans całkowity:1151.73 km (w terenie 456.00 km; 39.59%)
Czas w ruchu:56:18
Średnia prędkość:20.46 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Suma podjazdów:54000 m
Suma kalorii:6987 kcal
Liczba aktywności:39
Średnio na aktywność:29.53 km i 1h 26m
Więcej statystyk
Piątek, 3 września 2010 Kategoria Do 40 km, Wycieczki

Hałda zdobyta

Szczerze mówiąc zdobycie tej hałdy planowałem na sobotę, ale jako że kolega Bros mnie namówił na dzisiejszy wypad więc jakoś tak wyszło. Pogoda dopisywała, miałem też okazję przejechać się (pierwszy raz w życiu) na fullu :D zarówno w terenie jak i na szosie. Wrażenia jak najbardziej pozytywne, chociaż amortyzacja wymagałaby nieco regulacji pod moją osobę, co sobie darowaliśmy bo przecież jechałem tak tylko kilka km ;) Bros wykręcił na moim rowerku dziś 50 km/h całkiem nienajgorzej, biorąc pod uwagę to że momentami wiatr był dość silny. Okulary byłyby tutaj dość wskazane bo oczy mi łzawiły.
  • DST 40.03km
  • Teren 6.00km
  • Czas 01:53
  • VAVG 21.25km/h
  • VMAX 50.00km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Podjazdy 3000m
  • Sprzęt Kross Hexagon V3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 2 września 2010 Kategoria Do 40 km

W poszukiwaniu hałdy kostuchna

Miałem dziś zamiar wjechać na hałdę kostuchna niestety nie odnalazłem jej :D Tutaj jest mapa mojej trasy Pokaż trasę GPS"> kilka razy musiałem zawracać i pojechać alternatywną drogą.
Pogoda dziś nie była najgorsza i nawet dość długo świeciło słońce.
  • DST 31.92km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:25
  • VAVG 22.53km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Podjazdy 2000m
  • Sprzęt Kross Hexagon V3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 29 sierpnia 2010 Kategoria Do 40 km, Wycieczki

Błoto jest wszędzie

Dziś było bardzo zimno, kolano doskwierało ale nie mogłem usiedzieć w domu. Więc wybralem się w teren. Założyłem na tył rasową terenówkę

Moja jest już nieco zużyta, ale i tak w porównaniu z Continental Leader sprawuje się wręcz znakomicie. Tak więc Continental wylądował na przodzie (zamiast semi-slicka) a CST na tyle. Boczne klocki które ma ta opona powodują że wgryza się ona w ziemię, w błoto, we wszystko co spotka na swojej drodze. Nie ma mowy o tym żeby koło uciekało na boki. Ta opona idealnie czuje się w torfowych podłożach i mokrej trawie. A na asfalcie warkocze jak ciągnik spalinowy :D W porównaniu z Continentalem wygląda na co najmniej oponę 2,3" a ma tyle samo, czyli 2,1".
Tak więc wyszalałem się. Potem wypad do sklepu na małe zakupy.
  • DST 36.12km
  • Teren 26.00km
  • Czas 01:49
  • VAVG 19.88km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Podjazdy 3000m
  • Sprzęt Kross Hexagon V3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 28 sierpnia 2010 Kategoria Do 40 km, Wycieczki

Porażka

No i wycieczka się nie udała. Ba nawet nie doszła do skutku. Niby wszystko było przygotowane ale jednak się nie udało. Spałem tylko 1,5 h i tak zamierzałem przejechać 250 km. Cóż, jak się okazało nie był to najwspanialszy pomysł. Zaraz po wyjeździe z domu jakoś dziwnie się czułem, miałem kłopot żeby jechać idealnie w linii prostej, trochę równowagę traciłem i byłem zdekoncentrowany. Będąc na moście przy Tychach na drodze numer 44 przy zjeździe z niego zdarzył się wypadek. W miejscu łączenia mostu z chodnikiem były ułożone wielkie płyty chodnikowe (chyba 50x50cm). Podmyła je woda przez co sterczały pod kątem 45 stopni. Jako że była godzina 4:30 rano i panowały egipskie ciemności a ja w dodatku byłem nie wyspany to moja reakcja i zauważenie tego co na drodze trochę zajęło. Kilkanaście m przed, zdecydowałem się to przeskoczyć. Miałem na sobie dość ciężki plecak no i straciłem równowagę, zrobiłem kilka ładnych koziołków. Skutek ? Obite i obdarte kolano, dwie szramy na drugiej łydce po 5 cm każda, obdarty łokieć. Oprócz tego strasznie boli mnie lewy bark, ale chyba tylko coś sobie naciągnąłem, nie wybiłem na szczęście. No rękawiczka też się podarła, w sumie gdyby nie ona to miałbym nieźle pocharataną rękę. No cóż pomyślałem, mogłobyć gorzej. W jednym z bidonów miałem ciepłą herbatę ziołową więc polałem ranę, oczyściła się w momencie. Potem oczyściłem husteczką, pozbierałem się i ruszyłem dalej na spotkaniem z kolegą brosem. No ale to nie koniec mojego pecha, mapa.pf.pl pokazała mi że do miejsca spotkania mam 16 km i tym się sugerowałem. Przy browarze odbiłem w lewo na Katowice. Tam jechałem i jechałem, w końcu wjechałem na drogę numer 86 a brosa (ani stacji) jak nie było tak nie ma. Próbowalismy się bezskutecznie odnaleźć. Ostatecznie dałem za wygraną. Wróciłem na Tychy przmyśleć sprawę czy może samemu gdzies pojechać. Trochę się pokręciłem po mieście aby wyładować złość za ten głupi wypadek, po czym wróciłem na Mikołów. Zaraz po powrocie konkretnie się rozpadało. Potem przestało, potem znów padało..
Kolano mam spuchnięte, jestem wykluczony z szybszej jazdy na pewno na conajmniej tydzień. Więc będę się poruszał jak stary pryk. Super.

  • DST 37.48km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:49
  • VAVG 20.63km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Podjazdy 2000m
  • Sprzęt Kross Hexagon V3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 26 sierpnia 2010 Kategoria Do 40 km, Wycieczki

Do Tychów i powrót przez Kobiór / Wyry

To nie miała być taka trasa, po prostu pojechałem żeby się trochę rozruszać bo w sobotę mam w planach zrobienie 250 km, więc dziś mały rozjazd a jutro odpoczynek. Ale będąc w Tychach przy drodze na Kobiór jakoś wpadłem na pomysł żeby nią wrócić na Mikołów bo już dawno nią nie jechałem. Średnia wyszła całkiem ładna biorąc pod uwagę liczne podjazdy pod Mikołów. W sumie kilka km pod górę ale nie było tragedii bo dosłownie je pokonałem a nie one mnie :D
Łańcuch i napęd pracują idealnie, pomijając fakt że już oblepił się cały pyłem. Trochę się obawiam że te zanieczyszczenia przyspieszają jego zużycie.
  • DST 38.97km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:32
  • VAVG 25.42km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 5000m
  • Sprzęt Kross Hexagon V3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 25 sierpnia 2010 Kategoria Do 40 km, Wycieczki

Częściowo wymieniony napęd

Tak jak w poprzednim wpisie nadmieniłem, zostały wymienione niektóre części. Musiałem jechać je sprawdzić. A więc całość działa bez zarzutu, bardzo cicho przy tym. Ale jak może działać głośno po 20 km zrobionych. Pewnie okaże się za jakieś 400. Największa zębatka na wolnobiegu - 34T.. nie mam pojęcia czy wogóle kiedyś jej użyję zanim zmienie napęd :D W przyszłym sezonie mam zamiar zmienić osprzęt cały na wyższą klasę, ale jeśli napęd będzie jeszcze jako tako działał, to prawdopodobnie na pierwszy rzut pójdzie amortyzator.
Jadąc dziś w Tychach na osiedlu `A` (przy dworcu) miałem nie miłą sytuację. Otóż jechałem sobie po ścieżce rowerowej, w oddali widzę że jedzie dwóch "rowerzystów" obok siebie zajmując całą szerokość ścieżki. Ja miałem wtedy na budziku ponad 30 km/h a ci frajerzy nie dość że się wlekli w przeciwnym kierunku, to jeszcze zajmowali całą szerokość. Liczyłem na to, że jeden z nich schowa się za drugiego, ale gdzie tam. W dodatku jeden z debili miał czapkę z daszkiem i wlepiał swoje ślepia w ziemię 2 m przed siebie jakby liczył że ujrzy tam objawienie. Dodatkowo frajer ten na bagażniku wiózł sobie jakąś nastolatkę która siedziała okrakiem zajmując nogami kolejne centrymetry ścieżki. W pewnym momencie facet podniósł głowę i zrobił wielkie oczy, bo ja już byłem jakieś 20 m od niego. Oczywiście musiałem hamować awaryjnie; i tutaj pochwalić należy klocki Authora 3CC (v-brake) które zdumiały mnie swoją skutecznością. Rower zatrzymany dosłownie w miejscu, podniosło tylne koło podrzucając mnie z siodła. Ogromna siła hamowania aż się zdziwiłem. No ale makrokeszowcy nawet nie przeprosili. Sklnąłem gościa jak burą sukę. Chyba był opóźniony w rozwoju, dlatego nie patrzał na drogę. Ogólnie cała sytuacja przypomina mi grę w "kto pierwszy skręci w bok" z tym że ten oto debil nie widział mnie, a ja żeby go ominąć musiałbym przekosić dość wysoką trawę..

Byłbym zapomniał, zanotuję sobie tutaj z jakim przebiegiem wymieniłem łańcuch. A więc jest to 3580 km.
  • DST 22.14km
  • Teren 3.00km
  • Czas 00:55
  • VAVG 24.15km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 3000m
  • Sprzęt Kross Hexagon V3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 20 sierpnia 2010 Kategoria Do 40 km, Wycieczki

Terenowy wypad przez las

Musiałem dziś załatwić pewną sprawę w Tychach toteż wybrałem się tam drogą przez las (Wilkowyje, Żwaków). Jest tam dość sporo błota, duże kałuże (głębokość do 20 cm :D ). Nieźle się zabawiłem i ubłociłem. Kilometry "na oko".
  • DST 25.00km
  • Teren 20.00km
  • Czas 01:20
  • VAVG 18.75km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Podjazdy 2000m
  • Sprzęt Kross Hexagon V3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 19 sierpnia 2010 Kategoria Do 40 km

Mega błotnisty wypad

Wybrałem się do lasu. Trasa wiodła przez las na pograniczu Katowic i Tychów, następnie na Wilkowyjach w Tychach. Oj było mnóstwo błota ;) Ubrudziłem się jak nigdy. Odległośc podana na oko.
  • DST 30.00km
  • Teren 23.00km
  • Czas 01:20
  • VAVG 22.50km/h
  • Sprzęt Kross Hexagon V3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 14 sierpnia 2010 Kategoria Do 40 km, Wycieczki

Terenowy wyjazd

Rower wyczyściłem dziś i doprowadziłem do porządku. Miałem dziś się wybrać ze znajomymi na wycieczkę w daleką trasę w stronę Krakowa, niestety musiałem zrezygnować między innymi z powodu sprzętu i powodów prywatnych :/
Ale przynajmniej poznałem fajną hardkorową leśną trasę ;) Było tam tyle dziur, że po przejechaniu kilkuset dotknąłem goleni amortyzatora - był znacznie ciepłe. Dziwne, przecież smarowałem ;)
  • DST 30.00km
  • Teren 18.00km
  • Czas 01:40
  • VAVG 18.00km/h
  • VMAX 41.10km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Kalorie 650kcal
  • Podjazdy 3000m
  • Sprzęt Kross Hexagon V3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 13 sierpnia 2010 Kategoria Do 40 km, Wycieczki

Standardowa pętla leśno - asfaltowa

Jako że rower z podpisu - Kross Hexagon V3 osiągnął przebieg 3320 km postanowiłem nieco się tutaj rozpisać na temat poszczególnych częsci i jak one się sprawują (to tak gdyby ktoś chciał kupić model z roku 2009 i chciał wiedzieć o wytrzymałości podzespołów..).

A więc może zacznę od amortyzatora - tutaj model XCM, musiałem usunąć z niego jedną sprężynę bo nawet na moją wagę był za twardy (aktualnie 84 kg ale nawet na początku sezonu z 94 kg nie radził sobie). Po jej usunięciu znów jest za miękki i ugięcie wstępne wynosi około 60 % maksmymalnego skoku. Tak pozatym to ma ogromne luzy.
Wolnobieg - bardzo szybko się zużywa, chociaż faktem jest że jeżdżę praktycznie na jednym przełożeniu - ostatnim (inne tylko podczas ruszania). Łańcuch też już niedługo zakończy swój żywot, wystarczy że będzie troszkę brudny i już lubi przeskakiwać jak mocniej się dociśnie pedał. Mimo tego że był dość dobrze konserwowany itd. W supporcie czasem coś pyka jak mocniej się przyciśnie, ustaje po przejechaniu kilkudziesięciu km, aby pojawić się znów po 400-500 km. Piasty ogólnie sprawują się dobrze, chociaż wymieniłem już w tylnej kilka kulek bo były brązowe (oś też wymieniłem - jedna złamana a kolejna oczywiście krzywa). Opony które były zamontowane jako oryginalne - ostatnio jedna zakończyła swój żywot (przy okazji przebijając dętkę). Z boku przy feldze została rozerwana i przetarta, bieżnika zostało jej około 25 %, na przodzie tyle samo tylko że jeszcze się nie przetarła.
Mam zamiar w tym sezonie jeszcze dojechać wszystkie części a w przyszłym prawdopodobnie wymienię osprzęt napędu (w całości) na Shimano Acera (chyba raczej nic wyższego się nie opłaca). Zastanawiałem się nad 8 rzędową kasetą, oś nie krzywiłaby się ale i pewnie wsadziłbym kasetę z mniejszą ilością zębów więc większe prędkości mógłbym rozwijać.
Rzeczą którą mogę pochwalić w tym rowerze to koła. Te musiałem centrować przez cały okres przebiegu tylko raz, są naprawdę mocne. I chociaż nie oszczędzałem ich w lesie czy na korzeniach to nadal są proste.
  • DST 22.14km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:11
  • VAVG 18.71km/h
  • VMAX 38.50km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Kalorie 480kcal
  • Podjazdy 2000m
  • Sprzęt Kross Hexagon V3
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl