Wpisy archiwalne w kategorii
Do 80 km
| Dystans całkowity: | 468.85 km (w terenie 275.00 km; 58.65%) |
| Czas w ruchu: | 21:20 |
| Średnia prędkość: | 21.98 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 51.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 13000 m |
| Suma kalorii: | 3255 kcal |
| Liczba aktywności: | 7 |
| Średnio na aktywność: | 66.98 km i 3h 02m |
| Więcej statystyk | |
Sobota, 21 maja 2011
Kategoria Do 80 km
Mikołów-Tychy-Piasek i powrót
Wieczorna przejażdżka do Pszczyny, niestety nie zrealizowana do końca bo już było ciemno. Czyli powrót jako leśny batman.
- DST 62.21km
- Teren 40.00km
- Czas 03:04
- VAVG 20.29km/h
- VMAX 42.00km/h
- Temperatura 25.0°C
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 6 kwietnia 2011
Kategoria Do 80 km
Dwa wypady w jednym wpisie
A więc pierwsza "wycieczka" liczyła 15 km i była to standardowa trasa Mikołów - Tychy.
Druga - z kolegą "Claudec". Jeździliśmy moimi trasami, poprzez Mikołów, Katowice Podlesie, Tychy (Paprocany) i znów Mikołów. Na kilku "większych" podjazdach zdecydowanie czuć brak siły.. ale nadrobi się ;)
Druga - z kolegą "Claudec". Jeździliśmy moimi trasami, poprzez Mikołów, Katowice Podlesie, Tychy (Paprocany) i znów Mikołów. Na kilku "większych" podjazdach zdecydowanie czuć brak siły.. ale nadrobi się ;)
- DST 67.12km
- Teren 10.00km
- Czas 03:02
- VAVG 22.13km/h
- VMAX 46.00km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 22 września 2010
Kategoria Do 80 km
Kilka wypadzików w jednym wpisie
Nie miałem od tygodnia internetu więc tez możliwości dodania wpisu. Więc nie resetowałem licznika przy każdej wycieczce. A więc pierwsza wycieczka lasami paprocańskimi w Tychach (błotniście jak cholera) i w strone Kobióra, druga standardowa Tychy - Mikołów no i trzecia - poranny trening Mikołów - Tychy dworze PKP i powrót (poranny o 6:20 wyjazd, było super zimno i mgliście ;) ).
- DST 70.64km
- Teren 30.00km
- Czas 03:02
- VAVG 23.29km/h
- VMAX 51.00km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 12 września 2010
Kategoria Do 80 km
Wyjazd do Pszczyny
Dzisiaj pojechałem z kolegą ( claudec.bikestats.pl ) na wycieczkę do Pszczyny standardową leśną trasą wiodącą przez lasy paprocańskie, potem Kobiór. Jechaliśmy dość szybko bo było już późno. Zaliczony został zamek i powrót. Oczywiście już zaczęło się robić ciemno ale na szczęście kolega miał oświetlenie więc pomimo tego że troszkę pogubiliśmy drogę to jechaliśmy. W lesie oczywiście ciemno jak w grobowcu, powoli się wlekliśmy 20 km/h już tylko aby bezpiecznie dotrzeć do domu. Przewidywałem dziś że wycieczka będzie długości tych 60-65 km. Ogólnie było ok, nawet nie było zimno. O dziwo łańcuch nasmarowany olejem spożywczym do dziś pracuje zupełnie bezgłośnie. Ewenement ?
- DST 66.32km
- Teren 45.00km
- Czas 03:10
- VAVG 20.94km/h
- VMAX 43.00km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Wolnobieg stracił zęby !!
Tak, to nie żarty. Z ostatniej zębatki wyłamało się dziś 8 zębów.
Pojechałem sobie dziś do Pszczyny. Cały czas dość wysoką prędkość utrzymywałem na poziomie 28-30 km/h. Dojechałem do Pszczyny bez problemów pod zamek. Oczywiście miałem pecha, bo jak się okazało były "dni Pszczyny" i *miły* pan ochroniach w parku rzucił się na mnie (dosłownie) z tekstem "rowery do przechowalni!" huknął. Odwróciłem się i obrałem kierunek na Tychy. Tyle trwała moja wizyta w Pszczynie :D
Potem już kawałek za miastem się zatrzymałem, bo strasznie strzelał i przeskakiwał mi łańcuch na 7 zębatce aż ludzie się oglądali. Zajadłem się kilkoma krakersami i co się okazało ? Dobiłem ten wolnobieg. A za tydzień miałem atakować 250 lub 300 km. I jak tu jechać na tylko 6 zębatkach ? Chyba będę musiał kupić jakiś używany żeby dokulać się do końca tego sezonu.
Wracając do domu musiałem pilnować aby nie wrzucać na 7 przełożenie (chyba że z górki tylko lekko naprawdę nie używając siły prawie pedałować). No ale na 6 i tak utrzymywałem te 26-27 km/h więc tragedii nie było. Jadąc tym lasem przez Kobiór potem przy Paprocanach było już konkretnie ciemno. A ja oczywiście bez lampy, jedynie z tylnym odblaskiem :D
Pojechałem sobie dziś do Pszczyny. Cały czas dość wysoką prędkość utrzymywałem na poziomie 28-30 km/h. Dojechałem do Pszczyny bez problemów pod zamek. Oczywiście miałem pecha, bo jak się okazało były "dni Pszczyny" i *miły* pan ochroniach w parku rzucił się na mnie (dosłownie) z tekstem "rowery do przechowalni!" huknął. Odwróciłem się i obrałem kierunek na Tychy. Tyle trwała moja wizyta w Pszczynie :D
Potem już kawałek za miastem się zatrzymałem, bo strasznie strzelał i przeskakiwał mi łańcuch na 7 zębatce aż ludzie się oglądali. Zajadłem się kilkoma krakersami i co się okazało ? Dobiłem ten wolnobieg. A za tydzień miałem atakować 250 lub 300 km. I jak tu jechać na tylko 6 zębatkach ? Chyba będę musiał kupić jakiś używany żeby dokulać się do końca tego sezonu.
Wracając do domu musiałem pilnować aby nie wrzucać na 7 przełożenie (chyba że z górki tylko lekko naprawdę nie używając siły prawie pedałować). No ale na 6 i tak utrzymywałem te 26-27 km/h więc tragedii nie było. Jadąc tym lasem przez Kobiór potem przy Paprocanach było już konkretnie ciemno. A ja oczywiście bez lampy, jedynie z tylnym odblaskiem :D
- DST 65.05km
- Teren 45.00km
- Czas 02:48
- VAVG 23.23km/h
- VMAX 41.00km/h
- Temperatura 20.0°C
- Podjazdy 4000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Szalona wieczorna jazda. Pszczyna i z powrotem
Wybrałem się dziś na kolejną wycieczkę do Pszczyny (tym razem sam), nie wiem co mi odbiło bo wogóle tego nie planowałem. Po prostu jechałem. Miałem co prawda 2 pełne bidony po 0,7 L picia, ale nie miałem nic pozatym nawet dętki więc modliłem się aby nie została przebita. Inaczej kilkadziesiąt km pieszo do domu i zajęło by mi to chyba do rana :P Dzisiaj było zdecydowanie chłodniej niż ostatnio toteż średnia wyszła lepsza.
Teraz coś odnośnie opony Continental Leader 2.1" (drutowa). Miałem ją założoną na przodzie, kiedyś jej wystawiłem negatywną opinię z różnych powodów, ale dziś muszę to cofnąć. Ponieważ w lesie, na gliniastych czy błotnistych ścieżkach zachowuje się wzorowo. Zakręty można brać z dużymi prędkościami a przy tym nie generuje ona dużych oporów toczenia ani hałasu. Tak więc jak najbardziej sprawdziła się a nawet co więcej nie została przebita (bo jak już wspominałem we wcześniejszych wpisach ma bardzo cieniutkie ścianki boczne i tam właśnie jest narażona na przebicie). Jako że ostatnio trochę popadało to trasa nie była nudna.
Po drodze rozjechałem kilka ślimaków i omało nie rozjechałem pewnej żaby która mi się wpakowała prosto pod koła :D
Teraz coś odnośnie opony Continental Leader 2.1" (drutowa). Miałem ją założoną na przodzie, kiedyś jej wystawiłem negatywną opinię z różnych powodów, ale dziś muszę to cofnąć. Ponieważ w lesie, na gliniastych czy błotnistych ścieżkach zachowuje się wzorowo. Zakręty można brać z dużymi prędkościami a przy tym nie generuje ona dużych oporów toczenia ani hałasu. Tak więc jak najbardziej sprawdziła się a nawet co więcej nie została przebita (bo jak już wspominałem we wcześniejszych wpisach ma bardzo cieniutkie ścianki boczne i tam właśnie jest narażona na przebicie). Jako że ostatnio trochę popadało to trasa nie była nudna.
Po drodze rozjechałem kilka ślimaków i omało nie rozjechałem pewnej żaby która mi się wpakowała prosto pod koła :D
- DST 67.97km
- Teren 50.00km
- Czas 02:50
- VAVG 23.99km/h
- VMAX 41.90km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 1665kcal
- Podjazdy 5000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Najgorętszy dzień jak dotychczas
Wybrałem się dziś ze znajomymi z http://www.forumrowerowe.org/index.php? na wycieczkę do Pszczyny. Jechało się dobrze bo przez większość czasu jechaliśmy w lesie / pomiędzy drzewami. Więc słońce nie przeszkadzało. Ale już powrót z Tychów do Mikołowa w pełnym słońcu sprawił że poczułem się jakbym zrobił chyba ze 150 km albo gorzej. Musiałem sobie odpocząć pod drzewem, termometr pokazywał jakieś 45 stopni.. masakra. No i jakoś ledwo ledwo dojechałem do domu. Już nigdy jazdy w taki upał ;]
- DST 69.55km
- Teren 55.00km
- Czas 03:24
- VAVG 20.45km/h
- VMAX 45.30km/h
- Temperatura 40.0°C
- Kalorie 1590kcal
- Podjazdy 4000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze



