Wolnobieg stracił zęby !!
Tak, to nie żarty. Z ostatniej zębatki wyłamało się dziś 8 zębów.
Pojechałem sobie dziś do Pszczyny. Cały czas dość wysoką prędkość utrzymywałem na poziomie 28-30 km/h. Dojechałem do Pszczyny bez problemów pod zamek. Oczywiście miałem pecha, bo jak się okazało były "dni Pszczyny" i *miły* pan ochroniach w parku rzucił się na mnie (dosłownie) z tekstem "rowery do przechowalni!" huknął. Odwróciłem się i obrałem kierunek na Tychy. Tyle trwała moja wizyta w Pszczynie :D
Potem już kawałek za miastem się zatrzymałem, bo strasznie strzelał i przeskakiwał mi łańcuch na 7 zębatce aż ludzie się oglądali. Zajadłem się kilkoma krakersami i co się okazało ? Dobiłem ten wolnobieg. A za tydzień miałem atakować 250 lub 300 km. I jak tu jechać na tylko 6 zębatkach ? Chyba będę musiał kupić jakiś używany żeby dokulać się do końca tego sezonu.
Wracając do domu musiałem pilnować aby nie wrzucać na 7 przełożenie (chyba że z górki tylko lekko naprawdę nie używając siły prawie pedałować). No ale na 6 i tak utrzymywałem te 26-27 km/h więc tragedii nie było. Jadąc tym lasem przez Kobiór potem przy Paprocanach było już konkretnie ciemno. A ja oczywiście bez lampy, jedynie z tylnym odblaskiem :D
Pojechałem sobie dziś do Pszczyny. Cały czas dość wysoką prędkość utrzymywałem na poziomie 28-30 km/h. Dojechałem do Pszczyny bez problemów pod zamek. Oczywiście miałem pecha, bo jak się okazało były "dni Pszczyny" i *miły* pan ochroniach w parku rzucił się na mnie (dosłownie) z tekstem "rowery do przechowalni!" huknął. Odwróciłem się i obrałem kierunek na Tychy. Tyle trwała moja wizyta w Pszczynie :D
Potem już kawałek za miastem się zatrzymałem, bo strasznie strzelał i przeskakiwał mi łańcuch na 7 zębatce aż ludzie się oglądali. Zajadłem się kilkoma krakersami i co się okazało ? Dobiłem ten wolnobieg. A za tydzień miałem atakować 250 lub 300 km. I jak tu jechać na tylko 6 zębatkach ? Chyba będę musiał kupić jakiś używany żeby dokulać się do końca tego sezonu.
Wracając do domu musiałem pilnować aby nie wrzucać na 7 przełożenie (chyba że z górki tylko lekko naprawdę nie używając siły prawie pedałować). No ale na 6 i tak utrzymywałem te 26-27 km/h więc tragedii nie było. Jadąc tym lasem przez Kobiór potem przy Paprocanach było już konkretnie ciemno. A ja oczywiście bez lampy, jedynie z tylnym odblaskiem :D
- DST 65.05km
- Teren 45.00km
- Czas 02:48
- VAVG 23.23km/h
- VMAX 41.00km/h
- Temperatura 20.0°C
- Podjazdy 4000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Jak do tej pory głównie kasetę + łańcuch(y). Blaty w korbie wytrzymują dłużej ale jakoś zawsze wymieniałem całą korbę. Suporty wytrzymywały u mnie około 3.5k, potem zaczynały się trzaski ale dało się jeździć.
Tegoroczny komplet kaseta + łańcuch XT już też powoli zaczyna szarpać (przebieg trochę ponad 2k) ale tylko na 3 ostatnich koronkach. Te mogę wymienić osobno, co pewnie zrobię przy około 3k.
Tegoroczna korba trzyma się dobrze ale suport zaczyna o sobie przypominać. Na szczęście teraz mam zewnętrzne, maszynowe łożyska więc wymiana będzie szybka i niedroga.
Generalnie z powodu mojej wagi zawsze miałem problemy z szybkim zużywaniem się napędu. Gdyby całość wytrzymała więcej niż 4k to byłbym naprawdę szczęśliwy :) Bros - 22:47 niedziela, 22 sierpnia 2010 | linkuj
Tegoroczny komplet kaseta + łańcuch XT już też powoli zaczyna szarpać (przebieg trochę ponad 2k) ale tylko na 3 ostatnich koronkach. Te mogę wymienić osobno, co pewnie zrobię przy około 3k.
Tegoroczna korba trzyma się dobrze ale suport zaczyna o sobie przypominać. Na szczęście teraz mam zewnętrzne, maszynowe łożyska więc wymiana będzie szybka i niedroga.
Generalnie z powodu mojej wagi zawsze miałem problemy z szybkim zużywaniem się napędu. Gdyby całość wytrzymała więcej niż 4k to byłbym naprawdę szczęśliwy :) Bros - 22:47 niedziela, 22 sierpnia 2010 | linkuj
To i tak dobry wynik. Ja u siebie też co tyle wymieniam napęd bo swoje ważę i jeżdżę bardzo siłowo. 6k napęd wytrzyma w trekkingu z rowerzystą o wadze 60kg ;)
Bros - 21:16 niedziela, 22 sierpnia 2010 | linkuj
:( Dawid mówiłem Ci, że przy tych przebiegach powoli zacznie Ci się sypać każda część z osobna. Obyś nie miał więcej takich nieprzyjemności w tym sezonie.
Bros - 20:16 niedziela, 22 sierpnia 2010 | linkuj
Komentuj



