Wpisy archiwalne w kategorii
Wycieczki
| Dystans całkowity: | 3085.82 km (w terenie 920.50 km; 29.83%) |
| Czas w ruchu: | 146:55 |
| Średnia prędkość: | 21.00 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 65.90 km/h |
| Suma podjazdów: | 261000 m |
| Suma kalorii: | 37653 kcal |
| Liczba aktywności: | 77 |
| Średnio na aktywność: | 40.08 km i 1h 54m |
| Więcej statystyk | |
Zmiany zmiany zmiany
Przyszedł czas na solidne zmiany w moim sprzęcie. Rower - Kross Hexagon V3 przejechał jak dotychczas około 9 - 10 tysięcy kilometrów. Nie jest to może jakaś ogromna liczba, ale jak na tej klasy sprzęt musiało to "odcisnąć piętno". Rozpoczynąjąc ten sezon (dość późno) stwierdziłem że poprzedni widelec - Suntour XCM skończył już swój żywot rok temu. Jego maksymalny skok w momencie "uwieszenia się" na kierownicy wynosił około 1,5 cm :) O luzach już nie wspominam.
Nowego amortyzatora szukałem sporo na internecie, głównie allegro ale roważałem również import np. z Tajwanu. Problem w tym że posiadam hamulce v-break a wszystkie modele w cenie powyżej 500 PLN posiadały mocowanie wyłącznie pod tarcze. Nie chciałem kompromisów ale też nie chciałem się pchać w bezsensowne ładowanie hamulców tarczowych do rowera więc w końcu udało mi się wyłapać F1RST z firmy RST. Jest to specjalny (najwyższy) model z oznaczeniem platinum, który jest solidnie odchudzony i waży zaledwie 1550 g. Amortyzator oczywiście jest powietrzny (jedna komora) i posiada tłumik olejowy, który konfiguruje się pokrętłem u dołu.

Jeśli chodzi o samo działanie, według mnie jest bardzo dobrze. Jedyną jego wadą jest to, że przyzwyczaja do wygody i to bardzo. Już po chwili człowiek przestaje doceniać jego działanie, ale wystarczy wlączyć na chwilę blokadę aby przypomnieć co znaczy brak amortyzacji. Z przymrużeniem oka ;)
Zgodnie z tym co ktoś napisał o jego działaniu na innej stronie internetowej, momentami się gubi przy serii nierówności (ale i tak wciąż działa i to czuć).

Widelec mógłby mieć większą sztywność, przy jeździe po tłuczniu pod nową drogę wyraźnie wchodzi w drgania co widać na samym jego dole. Myślę że kolejny mój widelec będzie miał lagi 30 mm.
Cena sklepowa : 1169 PLN (wyrwałem okazyjnie za 900 z przesyłką :P).
Myślę że był to dobry wybór, zobaczymy jak się będzie sprawowal z większym przebiegiem, czy wytrzyma mój ciężar i nie złapie luzów.
W samym rowerze zamierzam jeszcze wprowadzić kilka zmian. Muszę zmienić kompletnie napęd, przejdę z wolnobiegu na kasetę. Sprzęt będzie klasy Shimano Alivio, ponieważ nie widzę sensu ładowania nic wyższego do tego roweru.
Na koniec ciekawostka. Rower oddałem do serwisu w celu dokonania wymiany, za co zapłaciłem 40 zł. Dodatkowo prosiłem o wymianę mostka (zeszła anoda) ale Pan serwisant pojechał po bandzie i zainstalował moster Accenta za... 59 PLN. Tak ;)

Pogoda była dzisiaj niezdecydowana. Niby miało padać a świeciło słońce.

Nowego amortyzatora szukałem sporo na internecie, głównie allegro ale roważałem również import np. z Tajwanu. Problem w tym że posiadam hamulce v-break a wszystkie modele w cenie powyżej 500 PLN posiadały mocowanie wyłącznie pod tarcze. Nie chciałem kompromisów ale też nie chciałem się pchać w bezsensowne ładowanie hamulców tarczowych do rowera więc w końcu udało mi się wyłapać F1RST z firmy RST. Jest to specjalny (najwyższy) model z oznaczeniem platinum, który jest solidnie odchudzony i waży zaledwie 1550 g. Amortyzator oczywiście jest powietrzny (jedna komora) i posiada tłumik olejowy, który konfiguruje się pokrętłem u dołu.

Jeśli chodzi o samo działanie, według mnie jest bardzo dobrze. Jedyną jego wadą jest to, że przyzwyczaja do wygody i to bardzo. Już po chwili człowiek przestaje doceniać jego działanie, ale wystarczy wlączyć na chwilę blokadę aby przypomnieć co znaczy brak amortyzacji. Z przymrużeniem oka ;)
Zgodnie z tym co ktoś napisał o jego działaniu na innej stronie internetowej, momentami się gubi przy serii nierówności (ale i tak wciąż działa i to czuć).

Widelec mógłby mieć większą sztywność, przy jeździe po tłuczniu pod nową drogę wyraźnie wchodzi w drgania co widać na samym jego dole. Myślę że kolejny mój widelec będzie miał lagi 30 mm.
Cena sklepowa : 1169 PLN (wyrwałem okazyjnie za 900 z przesyłką :P).
Myślę że był to dobry wybór, zobaczymy jak się będzie sprawowal z większym przebiegiem, czy wytrzyma mój ciężar i nie złapie luzów.
W samym rowerze zamierzam jeszcze wprowadzić kilka zmian. Muszę zmienić kompletnie napęd, przejdę z wolnobiegu na kasetę. Sprzęt będzie klasy Shimano Alivio, ponieważ nie widzę sensu ładowania nic wyższego do tego roweru.
Na koniec ciekawostka. Rower oddałem do serwisu w celu dokonania wymiany, za co zapłaciłem 40 zł. Dodatkowo prosiłem o wymianę mostka (zeszła anoda) ale Pan serwisant pojechał po bandzie i zainstalował moster Accenta za... 59 PLN. Tak ;)

Pogoda była dzisiaj niezdecydowana. Niby miało padać a świeciło słońce.

- DST 26.66km
- Teren 15.00km
- Czas 01:30
- VAVG 17.77km/h
- VMAX 39.00km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Mikołów => Rydułtowy i powrót
Trochę szalony wypad do miasta Rydułtowy. W ten dzień pogoda była chyba najbardziej niesprzyjająca jaką pamiętam z wszystkich moich wypadów rowerowych. Miejscami wątpiłem czy dojadę do celu.. ale udało się.
Droga powrotna miała prowadzić przez Rybnik, Orzesze, Łaziska-górne i Mikołów, niestety we wspaniałym mieście Rybnik (miasto rond) obrałem złą drogę i finalnie wyjechałem w Żorach. Musiałem więc skierować się na drogę nr. 81 i Orzesze, Łaziska-górne, Mikołów.
W Łaziskach-górnych byłem około godziny 20:30, panowała już prawie zupełna ciemność a ja super-pro biker bez świateł :-D
Na szczęście udało się bezpiecznie i w całości dojechać. Rower został "umyty" w 110 % przez deszcz który padał tego dnia bezustannie. Nie licząc chwili spokoju i suchości w momencie kiedy wyjeżdżałem z domu ;-)
Droga powrotna miała prowadzić przez Rybnik, Orzesze, Łaziska-górne i Mikołów, niestety we wspaniałym mieście Rybnik (miasto rond) obrałem złą drogę i finalnie wyjechałem w Żorach. Musiałem więc skierować się na drogę nr. 81 i Orzesze, Łaziska-górne, Mikołów.
W Łaziskach-górnych byłem około godziny 20:30, panowała już prawie zupełna ciemność a ja super-pro biker bez świateł :-D
Na szczęście udało się bezpiecznie i w całości dojechać. Rower został "umyty" w 110 % przez deszcz który padał tego dnia bezustannie. Nie licząc chwili spokoju i suchości w momencie kiedy wyjeżdżałem z domu ;-)
- DST 98.62km
- Teren 10.00km
- Czas 04:43
- VAVG 20.91km/h
- VMAX 45.00km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
3 w 1
3 wypady w 1 wpisie.
- DST 97.68km
- Teren 40.00km
- Czas 04:42
- VAVG 20.78km/h
- VMAX 39.00km/h
- Temperatura 28.0°C
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 27 sierpnia 2011
Kategoria Wycieczki
Mikołów -> Piasek i powrót
Wypad z kolegą Claudec w kierunku Pszczyny.
- DST 65.19km
- Teren 40.00km
- Czas 03:17
- VAVG 19.85km/h
- VMAX 45.00km/h
- Temperatura 30.0°C
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Już prawie zimowa jazda
Tytuł wpisu nie do końca oddaje temperaturę jaka dziś panowała na dworze, bo może Was zmylić, nie nie było zimno. Wręcz przeciwnie, więc pojechaliśmy z Claudec`iem w stronę Łazisk / Rudy Śląskiej, byliśmy na hałdzie. Było tam baardzo błotniście. Podłoże jakieś dziwne gliniaste. Zrobiłem kilka zdjęć ale niestety obiektyw był zaparowany przez co są niskiej jakości mimo że próbowałem je poprawić w programie graficznym.
błoto czy jakaś glina która oblepiła koła i nie chciała się odlepić

dalsza gliniana droga

choinki na hałdzie
błoto czy jakaś glina która oblepiła koła i nie chciała się odlepić

dalsza gliniana droga

choinki na hałdzie
- DST 25.00km
- Teren 15.00km
- Czas 01:20
- VAVG 18.75km/h
- VMAX 44.00km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Kolejna wycieczka
Wypad z Claudec`iem i Sebastianem po Mikołowie i okolicznych lasach. Temperatura znó dość wysoka jak na jesień więc trzeba korzystać.
- DST 31.76km
- Teren 20.00km
- Czas 01:41
- VAVG 18.87km/h
- VMAX 42.00km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Jesienna przejażdżka
Dziś kolejny `ciepły` dzień więc postanowiłem wybrać się na krótką wycieczkę o turystycznym tempie. Wracając przypomniało mi się że mam teraz aparat w telefonie i zrobiłem 3 fotki.




- DST 26.33km
- Teren 5.00km
- Czas 01:23
- VAVG 19.03km/h
- VMAX 40.00km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
3000 km w tym sezonie
Wreszcie osiągnąłem 3000 km w tym sezonie. Chciałem 4000 równe ale nie wiem czy mi się uda zważając na to, że mamy prawie połowę października.
Wycieczka była z kolegą (claudec). Dość dużo jechaliśmy po szosie więc średnia wyszła nie najgorsza.
Wycieczka była z kolegą (claudec). Dość dużo jechaliśmy po szosie więc średnia wyszła nie najgorsza.
- DST 44.93km
- Teren 20.00km
- Czas 01:53
- VAVG 23.86km/h
- VMAX 57.00km/h
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Ładna pogoda
Dziś kolejny ciepły dzień. Próbowałem więc namówić kolegę claudec.bikestats.pl na spontaniczny wypad, ale akurat przyszła mu ochota na zabawę w murarza i całość spaliła na panewce. Tak więc pojechałem sam. Trasa wiodła oczywiście przez tyskie lasy. Jechałem przez ulicę Szkolną i Leśną na Wilkowyjach przed Tychami (swoją drogą mieszkają tam niezłe menty o czym napiszę później). W pewnym momencie kompletnie odechciało mi się dalej jechać, wobec czego zawróciłem po około 10 km. Zacząłem wracać już tą samą, błotnistą drogą, dojechałem po kilku km do małego wzniesienia przy barakach socjalnych (tak, dla meneli) przy ulicy Leśnej. Z daleka zauważyłem dwóch szemranych typków, jeden ukrył się w krzakach a drugi stanął centralnie na drodze czekając aż przyjadę. Jako że wiedziałem co za elementy tam mieszkają to po prostu zawróciłem. Cóż rowera mi szkoda jeszcze ;) Pewnie bez wachania by na mnie napadli. Więc wybrałem drogę trochę na około, ale dotarłem bez problemu.
Sama trasa była dość znacznie błonista, było sporo dziur przez co nie mogłem nawet szybciej pojechać.
Sama trasa była dość znacznie błonista, było sporo dziur przez co nie mogłem nawet szybciej pojechać.
- DST 21.34km
- Teren 15.00km
- Czas 01:03
- VAVG 20.32km/h
- VMAX 42.00km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Po tygodniu ponad przerwy..
Dziś była nawet ładna pogoda, trochę wietrzna. Przyrównałbym ją do wczesnej wiosny kiedy to dopiero co sniegi stopniały i jest trochę mokro ale i ciepło. Początkowo jechało się dość ciężko, ale tak sobie myślę kurcze czy w tydzień można stracić na formie ? :D Potem jak już się trochę rozgrzałem to szło już zdecydowanie lepiej (a było na czym się rozgrzać bo wybrałem trasę z fajnymi górkami i wzniesieniami). Jednak coś czuję że to nie to, czasem wjeżdzając na jakąś większą górkę po prostu musiałem redukować bieg a kiedyś bym spokojnie wytrzymał. No trochę dziwne, ale co tam ;)
- DST 12.24km
- Czas 00:33
- VAVG 22.25km/h
- VMAX 45.00km/h
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze



