Mikołów => Rydułtowy i powrót
Trochę szalony wypad do miasta Rydułtowy. W ten dzień pogoda była chyba najbardziej niesprzyjająca jaką pamiętam z wszystkich moich wypadów rowerowych. Miejscami wątpiłem czy dojadę do celu.. ale udało się.
Droga powrotna miała prowadzić przez Rybnik, Orzesze, Łaziska-górne i Mikołów, niestety we wspaniałym mieście Rybnik (miasto rond) obrałem złą drogę i finalnie wyjechałem w Żorach. Musiałem więc skierować się na drogę nr. 81 i Orzesze, Łaziska-górne, Mikołów.
W Łaziskach-górnych byłem około godziny 20:30, panowała już prawie zupełna ciemność a ja super-pro biker bez świateł :-D
Na szczęście udało się bezpiecznie i w całości dojechać. Rower został "umyty" w 110 % przez deszcz który padał tego dnia bezustannie. Nie licząc chwili spokoju i suchości w momencie kiedy wyjeżdżałem z domu ;-)
Droga powrotna miała prowadzić przez Rybnik, Orzesze, Łaziska-górne i Mikołów, niestety we wspaniałym mieście Rybnik (miasto rond) obrałem złą drogę i finalnie wyjechałem w Żorach. Musiałem więc skierować się na drogę nr. 81 i Orzesze, Łaziska-górne, Mikołów.
W Łaziskach-górnych byłem około godziny 20:30, panowała już prawie zupełna ciemność a ja super-pro biker bez świateł :-D
Na szczęście udało się bezpiecznie i w całości dojechać. Rower został "umyty" w 110 % przez deszcz który padał tego dnia bezustannie. Nie licząc chwili spokoju i suchości w momencie kiedy wyjeżdżałem z domu ;-)
- DST 98.62km
- Teren 10.00km
- Czas 04:43
- VAVG 20.91km/h
- VMAX 45.00km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj



