Ładna pogoda
Dziś kolejny ciepły dzień. Próbowałem więc namówić kolegę claudec.bikestats.pl na spontaniczny wypad, ale akurat przyszła mu ochota na zabawę w murarza i całość spaliła na panewce. Tak więc pojechałem sam. Trasa wiodła oczywiście przez tyskie lasy. Jechałem przez ulicę Szkolną i Leśną na Wilkowyjach przed Tychami (swoją drogą mieszkają tam niezłe menty o czym napiszę później). W pewnym momencie kompletnie odechciało mi się dalej jechać, wobec czego zawróciłem po około 10 km. Zacząłem wracać już tą samą, błotnistą drogą, dojechałem po kilku km do małego wzniesienia przy barakach socjalnych (tak, dla meneli) przy ulicy Leśnej. Z daleka zauważyłem dwóch szemranych typków, jeden ukrył się w krzakach a drugi stanął centralnie na drodze czekając aż przyjadę. Jako że wiedziałem co za elementy tam mieszkają to po prostu zawróciłem. Cóż rowera mi szkoda jeszcze ;) Pewnie bez wachania by na mnie napadli. Więc wybrałem drogę trochę na około, ale dotarłem bez problemu.
Sama trasa była dość znacznie błonista, było sporo dziur przez co nie mogłem nawet szybciej pojechać.
Sama trasa była dość znacznie błonista, było sporo dziur przez co nie mogłem nawet szybciej pojechać.
- DST 21.34km
- Teren 15.00km
- Czas 01:03
- VAVG 20.32km/h
- VMAX 42.00km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj



