Częściowo wymieniony napęd
Tak jak w poprzednim wpisie nadmieniłem, zostały wymienione niektóre części. Musiałem jechać je sprawdzić. A więc całość działa bez zarzutu, bardzo cicho przy tym. Ale jak może działać głośno po 20 km zrobionych. Pewnie okaże się za jakieś 400. Największa zębatka na wolnobiegu - 34T.. nie mam pojęcia czy wogóle kiedyś jej użyję zanim zmienie napęd :D W przyszłym sezonie mam zamiar zmienić osprzęt cały na wyższą klasę, ale jeśli napęd będzie jeszcze jako tako działał, to prawdopodobnie na pierwszy rzut pójdzie amortyzator.
Jadąc dziś w Tychach na osiedlu `A` (przy dworcu) miałem nie miłą sytuację. Otóż jechałem sobie po ścieżce rowerowej, w oddali widzę że jedzie dwóch "rowerzystów" obok siebie zajmując całą szerokość ścieżki. Ja miałem wtedy na budziku ponad 30 km/h a ci frajerzy nie dość że się wlekli w przeciwnym kierunku, to jeszcze zajmowali całą szerokość. Liczyłem na to, że jeden z nich schowa się za drugiego, ale gdzie tam. W dodatku jeden z debili miał czapkę z daszkiem i wlepiał swoje ślepia w ziemię 2 m przed siebie jakby liczył że ujrzy tam objawienie. Dodatkowo frajer ten na bagażniku wiózł sobie jakąś nastolatkę która siedziała okrakiem zajmując nogami kolejne centrymetry ścieżki. W pewnym momencie facet podniósł głowę i zrobił wielkie oczy, bo ja już byłem jakieś 20 m od niego. Oczywiście musiałem hamować awaryjnie; i tutaj pochwalić należy klocki Authora 3CC (v-brake) które zdumiały mnie swoją skutecznością. Rower zatrzymany dosłownie w miejscu, podniosło tylne koło podrzucając mnie z siodła. Ogromna siła hamowania aż się zdziwiłem. No ale makrokeszowcy nawet nie przeprosili. Sklnąłem gościa jak burą sukę. Chyba był opóźniony w rozwoju, dlatego nie patrzał na drogę. Ogólnie cała sytuacja przypomina mi grę w "kto pierwszy skręci w bok" z tym że ten oto debil nie widział mnie, a ja żeby go ominąć musiałbym przekosić dość wysoką trawę..
Byłbym zapomniał, zanotuję sobie tutaj z jakim przebiegiem wymieniłem łańcuch. A więc jest to 3580 km.
Jadąc dziś w Tychach na osiedlu `A` (przy dworcu) miałem nie miłą sytuację. Otóż jechałem sobie po ścieżce rowerowej, w oddali widzę że jedzie dwóch "rowerzystów" obok siebie zajmując całą szerokość ścieżki. Ja miałem wtedy na budziku ponad 30 km/h a ci frajerzy nie dość że się wlekli w przeciwnym kierunku, to jeszcze zajmowali całą szerokość. Liczyłem na to, że jeden z nich schowa się za drugiego, ale gdzie tam. W dodatku jeden z debili miał czapkę z daszkiem i wlepiał swoje ślepia w ziemię 2 m przed siebie jakby liczył że ujrzy tam objawienie. Dodatkowo frajer ten na bagażniku wiózł sobie jakąś nastolatkę która siedziała okrakiem zajmując nogami kolejne centrymetry ścieżki. W pewnym momencie facet podniósł głowę i zrobił wielkie oczy, bo ja już byłem jakieś 20 m od niego. Oczywiście musiałem hamować awaryjnie; i tutaj pochwalić należy klocki Authora 3CC (v-brake) które zdumiały mnie swoją skutecznością. Rower zatrzymany dosłownie w miejscu, podniosło tylne koło podrzucając mnie z siodła. Ogromna siła hamowania aż się zdziwiłem. No ale makrokeszowcy nawet nie przeprosili. Sklnąłem gościa jak burą sukę. Chyba był opóźniony w rozwoju, dlatego nie patrzał na drogę. Ogólnie cała sytuacja przypomina mi grę w "kto pierwszy skręci w bok" z tym że ten oto debil nie widział mnie, a ja żeby go ominąć musiałbym przekosić dość wysoką trawę..
Byłbym zapomniał, zanotuję sobie tutaj z jakim przebiegiem wymieniłem łańcuch. A więc jest to 3580 km.
- DST 22.14km
- Teren 3.00km
- Czas 00:55
- VAVG 24.15km/h
- VMAX 43.00km/h
- Temperatura 20.0°C
- Podjazdy 3000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Po co tyle złości. Wystarczyło krzyknąć, że potrzebujesz trochę miejsca ;)
Odnośnie zębatki 34T - zapraszam na jakiś lajtowy górski szlak;) będziesz marzył o 20T z przodu lub 36T z tyłu :) Na szosie niestety nie znajdziesz tak wymagających podjazdów. Bros - 12:59 czwartek, 26 sierpnia 2010 | linkuj
Komentuj
Odnośnie zębatki 34T - zapraszam na jakiś lajtowy górski szlak;) będziesz marzył o 20T z przodu lub 36T z tyłu :) Na szosie niestety nie znajdziesz tak wymagających podjazdów. Bros - 12:59 czwartek, 26 sierpnia 2010 | linkuj



