Najgorętszy dzień jak dotychczas
Wybrałem się dziś ze znajomymi z http://www.forumrowerowe.org/index.php? na wycieczkę do Pszczyny. Jechało się dobrze bo przez większość czasu jechaliśmy w lesie / pomiędzy drzewami. Więc słońce nie przeszkadzało. Ale już powrót z Tychów do Mikołowa w pełnym słońcu sprawił że poczułem się jakbym zrobił chyba ze 150 km albo gorzej. Musiałem sobie odpocząć pod drzewem, termometr pokazywał jakieś 45 stopni.. masakra. No i jakoś ledwo ledwo dojechałem do domu. Już nigdy jazdy w taki upał ;]
- DST 69.55km
- Teren 55.00km
- Czas 03:24
- VAVG 20.45km/h
- VMAX 45.30km/h
- Temperatura 40.0°C
- Kalorie 1590kcal
- Podjazdy 4000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 15 lipca 2010
Kategoria Do 20 km
Pechowy dzień
I stało się. Złapałem kolejnego snake`a w tym sezonie, w sumie nawet ich już nie liczę, a było ich chyba z 5 (razem z tym:D). A jak to się stało ? Od dłuższego czasu schodziło mi powietrze i miałem około 1,4 bar na tyle i na przodzie podobnie. Tak więc zajechałem na stację, na tył dałem 3 bary a na przód 2,5 bar. Potem jadąc w Tychach wjeżdżałem na pewien krawężnik no i zbyt duże ciśnienie prawdopodobnie rozerwało łatkę w dętce (tego dowiem się jutro). Reszta drogi już pieszo (~ 6 km).
- DST 14.48km
- Teren 5.00km
- Czas 00:40
- VAVG 21.71km/h
- VMAX 41.60km/h
- Temperatura 29.0°C
- Kalorie 350kcal
- Podjazdy 3000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Popołudniowa jazda nadal w tropikach
I znów trasa ta co zawsze :D No ale faktem jest że idzie mi coraz lepiej i kondycja ma progres. Ogólnie nic ciekawego dziś się nie wydarzyło tak więc zostawiam to bez opisu szczegółowego ;)
- DST 23.36km
- Teren 3.00km
- Czas 00:57
- VAVG 24.58km/h
- VMAX 43.00km/h
- Temperatura 30.0°C
- Kalorie 584kcal
- Podjazdy 3000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 13 lipca 2010
Kategoria Wycieczki
Znów wieczorny wypad
Pojechałem dziś wydłużoną trasą do Tychów przez Katowice-Podlesie. Dzisiaj serwisowałem przedni amortyzator, usuwałem stary smar który już w niektórych miejscach się skrystalizował czy coś i nałożyłem nowy. Amortyzator chodzi jak marzenie. Tak pozatym odnośnie trasy, to była bardzo szybka. W pewnym momencie aż za :D Bo zrobiło mi się zwarcie pomiędzy przewodami licznika (mam w jednym miejscu skręcane abym mógł zdjąć amortyzator, wiem prowizorka :P ) i podczas jednego podjazdu który mógł mieć max te 23 km/h on mi pokazuje 60 km/h i jakieś kosmiczne wartości :D
- DST 33.37km
- Teren 1.00km
- Czas 01:20
- VAVG 25.02km/h
- VMAX 45.00km/h
- Temperatura 29.0°C
- Kalorie 829kcal
- Podjazdy 3000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 12 lipca 2010
Kategoria Wycieczki
Kolejny wieczorny "sprint"
Dzisiaj znów miałem pojechać na jakąś konkretniejszą wycieczkę (rzędu 25-30 km) no ale jakoś tak strasznie przyciskałem te pedały że wyszła mi średnia chyba 27 km/h :D Dopiero po wjechaniu do lasu (trasa "extreme") stroszkę spadła, ale i tak bezlitośnie jechałem po kamieniach, dziurach i zaschniętym błocie. Jestem w podziwie dla tych kół Krossa które są cholernie mocne i jeszcze się nie rozcentrowały od ostatniego centrowania ich przeze mnie :P (około 600 km temu). Oprócz tego amortyzator SR Suntour XCM jednak załapał luzy i to dość konkretne przynajmniej z tego co widzę, no ale jeszcze troszkę pociągnie a potem się go ewentualnie wymieni. Chociaż i tak długo wytrzymał ponieważ nie miałem dla niego litości w lesie, błocie dziurach itd. Ten podjazd pod Mikołowem dzisiaj dosłownie rozwaliłem bo miałem tam 23 km/h i jechałem na 3 z przodu a 7 na tyle. Po powrocie odrazu dosłownie pożarłem paczkę ciasteczek "bebe" (z dopiskiem "ekstra kruche" :D), no nie było nic innego ;) i wskoczyłem do wanny. Ahh te tropiki.
- DST 19.30km
- Teren 5.00km
- Czas 00:48
- VAVG 24.12km/h
- VMAX 41.00km/h
- Temperatura 30.0°C
- Kalorie 476kcal
- Podjazdy 3000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 11 lipca 2010
Kategoria Wycieczki
Wieczorny sprint
Miał to być wieczorny wypadzik tak na 25 km, (bo cały dzień upał był niesamowity), ale jednak jakoś tak zrobił się sprint. Średnią miałem całkiem niezłą bo na poziomie 26 km/h (ciut ponad), jednakże ten podjazd pod Mikołowem skutecznie zbił ją na 24 z hakiem. No ale i tak jestem zadowolony. Zjeżdżając z Mikołowa jakiś facet mi się wpieprzył w drogę swoim mercedesem, na szczęście zdąrzyłem się przecisnąć ale kretyn już na mnie trąbił ;)
- DST 13.46km
- Teren 4.00km
- Czas 00:33
- VAVG 24.48km/h
- VMAX 44.00km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 329kcal
- Podjazdy 2000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 10 lipca 2010
Kategoria Wycieczki
Upalny dzień..
No nie powiem dzisiaj był upał (a w sumie nadal jeszcze jest) kosmiczny ;) Strasznie dał mi w kość, co zresztą widać po średniej. Dodatkowo przedni wiatr mnie dobił. No ale jednak przejechałem. Chyba jednak jutro dam sobie spokój z jeżdżeniem (jeszcze się zastanowię), bo coś ostatni słabo z wynikami i chyba muszę trochę odpocząć. Tak pozatym, chyba smarowanie w amortyzatorze mi wysiada i czas rozebrać go bo już przejechał troszkę od ostatniego razu i mi zaczął trzeszczeć.
- DST 34.95km
- Teren 6.00km
- Czas 01:39
- VAVG 21.18km/h
- VMAX 40.90km/h
- Temperatura 33.0°C
- Kalorie 801kcal
- Podjazdy 4000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 9 lipca 2010
Kategoria Wycieczki
Kolejny wieczorny wypad
Bla bla bla kolejny wyjazd tą drogą co zawsze. Chyba mam zamiar w ten weekend trzasnąć 100 km (w jeden dzień żeby rozbić). Ale musiałbym trasę dobrze przemyśleć.
- DST 29.58km
- Teren 4.00km
- Czas 01:16
- VAVG 23.35km/h
- VMAX 39.40km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 715kcal
- Podjazdy 2000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 7 lipca 2010
Kategoria Wycieczki
Wieczorny mały wypadzik
Wyskoczyłem na wieczorny wypad przez las. Potem do Tychów centrum i powrót okrężną drogą do Mikołowa. Podjazd pod Mikołowem zadziwiająco szybko pokonałem (tak to dobre słowo). Z formą coraz lepiej :)
Wkurzają mnie te dresy. Jednego spotkałem przed Mikołowem, patrzył się jakbym mu ojca zabił.
Wkurzają mnie te dresy. Jednego spotkałem przed Mikołowem, patrzył się jakbym mu ojca zabił.
- DST 33.15km
- Teren 4.00km
- Czas 01:23
- VAVG 23.96km/h
- VMAX 40.30km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 810kcal
- Podjazdy 2000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 4 lipca 2010
Kategoria Wycieczki
Próba bicia rekordu dziennego przelotu : nie udana
Miałem zamiar dziś pobić rekord swojego dziennego przelotu, który ustanowiłem w 2009 roku i wynosił 90 km. No i niestety nie udało się z różnych powodów. Może gdybym miał dotrzeć do celu oddalonego ode mnie o te 120 km przykładowo to bym przejechał tyle (w sumie nie miałbym wyboru). Ale ja jechałem najpierw z Mikołowa do Tychów okrężną drogą i powrót do Mikołowa co wyniosło 30 km, następnie do Gliwic i z powrotem. Co sumarycznie dało 83 km. Wtedy kiedy zrobiłem te 90, musiałem poprostu dotrzeć do domu i nie miałem wyboru :P Ale jak tak sobie myślę to wczoraj byłem w stanie zrobić 150 km. Może gdybym jechał z kimś to więcej.
Ok, a co tam na trasie ? Parę rozjechanych kotów na drodze do Gliwic (44). Mniejwięcej na wysokości Przyszowic spotkałem grupkę dwóch rowerzystów i co jakiś czas zmienialiśmy się prowadzącym, raz ja a raz jeden z nich (bo drugi widać był wyraźnie słabszy). Ten podjazd zaraz pod Gliwicami zawsze mnie wykańcza, nie ma on jakiegoś super dużego przewyższenia, ale sęk w tym że zawsze tam wieje bardzo silny wiatr przedni. No i bardzo to demotywuje, ale jakoś sobie poradziłem.
Zatankowałem dwa pełne bidony po 0,7 L, w sumie zużyłem ich 3. Na postoju w Tychach sobie uzupełniałem. Jeśli chodzi o średnią to jestem jak najbardziej zadowolony. Ale sądzę że gdybym pił jakieś napoje energetyczne mogłaby ona być nieco wyższa, przynajmniej wiem że jechałem bez wspomagaczy :)
Ok, a co tam na trasie ? Parę rozjechanych kotów na drodze do Gliwic (44). Mniejwięcej na wysokości Przyszowic spotkałem grupkę dwóch rowerzystów i co jakiś czas zmienialiśmy się prowadzącym, raz ja a raz jeden z nich (bo drugi widać był wyraźnie słabszy). Ten podjazd zaraz pod Gliwicami zawsze mnie wykańcza, nie ma on jakiegoś super dużego przewyższenia, ale sęk w tym że zawsze tam wieje bardzo silny wiatr przedni. No i bardzo to demotywuje, ale jakoś sobie poradziłem.
Zatankowałem dwa pełne bidony po 0,7 L, w sumie zużyłem ich 3. Na postoju w Tychach sobie uzupełniałem. Jeśli chodzi o średnią to jestem jak najbardziej zadowolony. Ale sądzę że gdybym pił jakieś napoje energetyczne mogłaby ona być nieco wyższa, przynajmniej wiem że jechałem bez wspomagaczy :)
- DST 83.37km
- Teren 7.00km
- Czas 03:30
- VAVG 23.82km/h
- VMAX 42.90km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 2036kcal
- Podjazdy 6000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze



