Kolejny wypad do Tychów
Dzisiaj było bardzo ciepło (jak na ten miesiąc i pogodę panującą od dłuższego czasu) więc postanowiłem wyskoczyć na rower. Trasa raczej szosowa z mała ilością terenu (i tutaj nie był to łatwy teren bo jechałem na skróty w strone Tychów a tam sporo kolein wymytych wodą w piaskowo-żwirowym gruncie). Ale dałem radę.
Za każdym razem kiedy jadę na jakiejś "wycieczce" (bo akurat trasę na 25 km troche ciężko tak nazwać) to przytrafiają mi się różne ciekawe sytuacje. Zawsze to chce opisać, ale zawsze o nich zapominam. Więc co dziś ciekawego ? Amortyzator zaczął wydawać z siebie piski (chyba dogorywa), łańcuch którego smarowałem ostatnio olejem słonecznikowym (hehe) o dziwo do dziś pracuje bezgłośnie. A jak to zrobiłem ? Rozgrzałem go na małym gazie aż się zagotował, po czym wlałem do starej buteleczki z dozownikiem po Finish Line i zaaplikowałem do łańcucha. Potem go dobrze rozruszałem i wycierałem kilka razy do sucha. I co się okazało ? Tak rozgrzany olej idealnie spenetrował ogniwa łańcucha :D Dzięki temu do dzis pracuje idealnie.
Za każdym razem kiedy jadę na jakiejś "wycieczce" (bo akurat trasę na 25 km troche ciężko tak nazwać) to przytrafiają mi się różne ciekawe sytuacje. Zawsze to chce opisać, ale zawsze o nich zapominam. Więc co dziś ciekawego ? Amortyzator zaczął wydawać z siebie piski (chyba dogorywa), łańcuch którego smarowałem ostatnio olejem słonecznikowym (hehe) o dziwo do dziś pracuje bezgłośnie. A jak to zrobiłem ? Rozgrzałem go na małym gazie aż się zagotował, po czym wlałem do starej buteleczki z dozownikiem po Finish Line i zaaplikowałem do łańcucha. Potem go dobrze rozruszałem i wycierałem kilka razy do sucha. I co się okazało ? Tak rozgrzany olej idealnie spenetrował ogniwa łańcucha :D Dzięki temu do dzis pracuje idealnie.
- DST 24.43km
- Teren 3.00km
- Czas 01:00
- VAVG 24.43km/h
- VMAX 40.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Ja na obecnym napędzie zrobiłem już ponad 4000km i myślę ze wytrzyma kolejny rok.
Claudec - 11:51 niedziela, 12 września 2010 | linkuj
Olej roślinny nie zapewnia prawidłowego smarowania przy tak dużych obciążeniach!
O dziwo znam jedna osobę która cały czas jeździ na oleju roślinnym i na tym napędzie zrobił już 6000km
Co do trasy, tego dnia też byłem w Tychach, wróciłem cały ubłocony, przed chwila skończyłem rower myć ;) Claudec - 21:55 sobota, 11 września 2010 | linkuj
O dziwo znam jedna osobę która cały czas jeździ na oleju roślinnym i na tym napędzie zrobił już 6000km
Co do trasy, tego dnia też byłem w Tychach, wróciłem cały ubłocony, przed chwila skończyłem rower myć ;) Claudec - 21:55 sobota, 11 września 2010 | linkuj
Ciekawy pomysł z tym olejem, ciekawe również jak to ma się do trwałości łańcucha. Polecam budżetowy olej do smarowania z Decathlonu, 12-13 zł za 120ml, u mnie się sprawdza, chociaż jest dużo gęstszy niż Finish Line (czerwony)
Pozdrawiam mnmnc - 18:38 sobota, 11 września 2010 | linkuj
Komentuj
Pozdrawiam mnmnc - 18:38 sobota, 11 września 2010 | linkuj



