Poniedziałek, 19 lipca 2010
Kategoria Do 40 km
Powolna jazda. Już zimno
Nie wiem co dziś się ze mną stało, ale jechałem baardzo powoli. Nie wiem czy to kwestia jedzenia, picia czy może pogody. W każdym razie po średniej wychodzi jakbym jechał jak stary dziadek :D
Ostatnio trochę popadało więc wybrałem się do lasu (trasa wariant extreme). Oczywiście przy wjeździe do lasu już zaliczyłem małą glebę i lot przez kierownicę na zieloną trawkę. Nic się mi nie stało no ale jednak rower wylądował w kałuży o głębokości chyba ze 30 cm, amortyzatory zalane wodą, super ;) Ogólnie za słabo popadało i woda wsiąknęła tam gdzie były zawsze największe bagna więc oprócz tej gleby całość przejechałem bez schodzenia praktycznie.
Ostatnio trochę popadało więc wybrałem się do lasu (trasa wariant extreme). Oczywiście przy wjeździe do lasu już zaliczyłem małą glebę i lot przez kierownicę na zieloną trawkę. Nic się mi nie stało no ale jednak rower wylądował w kałuży o głębokości chyba ze 30 cm, amortyzatory zalane wodą, super ;) Ogólnie za słabo popadało i woda wsiąknęła tam gdzie były zawsze największe bagna więc oprócz tej gleby całość przejechałem bez schodzenia praktycznie.
- DST 22.92km
- Teren 6.00km
- Czas 01:07
- VAVG 20.52km/h
- VMAX 37.20km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 532kcal
- Podjazdy 2000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj



