Poniedziałek, 28 czerwca 2010
Kategoria Wycieczki
Wieczorny wyjazd do Tychów
Dziś cały dzień spędzony przy komputerze (jak zwykle w sumie), pewien projekt mnie poganiał a więc musiałem się sprężać. Niestety już pod wieczór nie wytrzymałem i wybrałem się na rower :D Na Tychy-Wilkowyje w okolicach działek spotkałem pewnego "dziadka" na rowerze no i nie powiem bo mięśnie miał ładnie wyrzeźbione. Nie miałem zamiaru się z nim ścicgć ale akurat było to na takim odcinku którym zawsze się jedzie pod wiatr i jest trochę pod górkę a ja tam specjalnie zawsze przyciskam tak na 80 % możliwości. Po wyprzedzeniu go nagle słyszę jak gościu przyspiesza :D A ja jechałem tam około 26 km/h (jak na ten odcinek to sporo) tymczasem ten gościu mógł mieć grubo ponad 30. Heh wyprzedził mnie to ja myśe a co tam zabawmy się. To ja znów jego wyprzedziłem i dogonił mnie dopiero na światłach w mieście po około 3 km. Ale powiem szczerze że jednak był silny ;) Chyba chciał się sprawdzić czy co ? Heh.
- DST 15.95km
- Teren 3.00km
- Czas 00:43
- VAVG 22.26km/h
- VMAX 46.40km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 377kcal
- Podjazdy 3000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj



