Informacje

  • Wszystkie kilometry: 4844.49 km
  • Km w terenie: 1607.50 km (33.18%)
  • Czas na rowerze: 9d 17h 32m
  • Prędkość średnia: 20.74 km/h
  • Suma w górę: 326000 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy intruz.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Niedziela, 27 czerwca 2010 Kategoria Wycieczki

Kolejny weekendowy wypad

No.. wreszcie rekord w tym sezonie w długości dziennego przejazdu. 70 km to jak dla mnie nie najgorszy wynik, chociaż zeszłoroczny 90 km nadal pozostaje nie pobity.
Trasa zaczynała się w Mikołowie do Gliwic, następnie powrót tą samą drogą przez Mikołów do Tychy centrum, gdzie miałem już 60 km na liczniku. Następie z powrotem na Mikołów. Tak to wyglądało w skrócie ;)
Po drodze zużyłem 3 bidony 0,7 l. Pierwszy to herbata z sokiem i rozpuszczoną tabletką musującą, drugi to 0,7 l coca-coli (pozostałe 0,3 z 1 l butelki wypiłem na miejscu). Ostatni bidon to woda z sokiem i rozpuszczoną tabletką musującą. A po drodze jakoś specjalnie się nie odżywiałem, z braku lepszych rzeczy pod ręką zabrałem ze sobą 3 cukierki i 2 kostki czekolady. To mi wystarczyło ;) A teraz coś odnośnie coca-coli. Lepiej uważajcie z tym, daje niezłego kopa, ale po wlaniu do bidonu lubi podnosić ciśnienie w nim panujące a to dlatego że jest gazowana. Potem przez korek wylewała mi się powoli i oblała ramę i pompkę przez co są teraz lepiące.
No.. ładnie w ten weekend poszło w sumie 120 km. Nie jest źle ;)
  • DST 70.25km
  • Teren 6.00km
  • Czas 03:01
  • VAVG 23.29km/h
  • VMAX 42.20km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Kalorie 1700kcal
  • Podjazdy 6000m
  • Sprzęt Kross Hexagon V3
  • Aktywność Jazda na rowerze

Komentarze
No to w sumie prawie do Gliwic i z powrotem :P Jakby się człowiek naprawdę spieszył to by może te 50 km w półtorej godziny zrobił, tylko tak późnym wieczorem się wysilać. Chyba trochę nie za bardzo.U mnie z kolei kłopot z tym że ja bocznych dróg tam nie znam ;) A wiem że można jechać polnymi / leśnymi. Tak po deszczu fajnie by było terenówki znów założyć i poszaleć.
intruz
- 20:27 poniedziałek, 28 czerwca 2010 | linkuj
Też mi się kiedyś już zdarzyło 81-ką do Brennej jechać, ale nie lubię. Choć masz rację, plus 44-ki to szerokie pobocza. Co nie zmienia faktu, że wolę ulice boczne, gdzie ruch mniejszy a widoki ładniejsze :)
Co do weekendów to niestety ostatnio ciężko z czasem, za to udaje mi się regularnie jeździć wieczorami, tak między 19.30 a 21. Jest jeszcze jasno, ruchu dużego już nie ma, no i upał też mniej doskwiera. Szkoda tylko, że w półtorej godziny daleko zajechać się nie da :(
mnmnc
- 20:21 poniedziałek, 28 czerwca 2010 | linkuj
Co do średniej to ta akurat nie była jakaś rekordowa (mimo że na semi-slickach), bo pare wyjazdów wstecz jechałem na terenowych oponach Continental Leader 2.1 i z tyłu Meridowskie traktory 2.1 :D A średnia wyszła mi prawie 25.
Powiem szczerze że ja tam się nie boję, kierowcy raczej jeżdzą z głową chociaż spotkałem już różnych typów. Pozatym akurat droga którą jeżdzę ma pobocze ponad 2 metrowe ! Więc jest że tak powiem wypas. I naprawdę można jechać ile fabryka daje, szkoda tylko że czasem jest naprawdę mocny wiatr, ale co tam wystarczy mocniej przycisnąć ;) W roku 2009 jechałem drogą numer 81 do Skoczowa, też same tiry ale nie spotkałem się z jakąś agresywnością. Aha zapomniałem jeszcze dodać że do Gliwic jeżdzę tylko w niedziele bo drogi są niemal puste. Więc polecam.

EDIT: O widzę dopiero teraz że jesteś z Mikołowa. Kurde jakbyś miał ochotę się kiedyś wybrać do Gliwic w weekend to dawaj znać bo trochę nudno samemu jeździć ;) Albo zawsze można jakąś fajną traskę terenową.

Pozdrawiam :)
intruz
- 20:12 poniedziałek, 28 czerwca 2010 | linkuj
Fiu-fiu, odważnyś :) Ja tchórzę, nienawidzę jeździć po głównych drogach, wyścigi z tirami to nie mój sport. Jeszcze nie byłem w Gliwicach na rowerze (wstyd, wiem), ale dwie alternatywne trasy mam już wstępnie rozplanowane:
a. Do Chudowa, dalej przez Przyszowice do Bojkowa Dolnego i ul. Bojkowską w kierunku centrum.
b. Przez Starą Kuźnię na ul. Makoszowską aż do Wymysłowa, potem przez Sośnicę w kierunku centrum.
PS. Piękna średnia jak na MTB
mnmnc
- 19:55 poniedziałek, 28 czerwca 2010 | linkuj
O hej to pierwszy komentarz na moim bikestatsie ;) A jak jadę ? Wyjeżdzam z Mikołowa drogą numer 44 (obok Auchan) Gliwicką, potem przez Śmiłowice, Borowa Wieś, Przyszowice (ul. Pszczyńska, dalej 44) no i na centrum. To mam około 24 km w jedną stronę. Co do radiostacji to jeszcze nie byłem. Pozdro :)
intruz
- 21:33 niedziela, 27 czerwca 2010 | linkuj
Jak/gdzie jeździsz do Gliwic? Mnie kusi Radiostacja :)
mnmnc
- 21:17 niedziela, 27 czerwca 2010 | linkuj
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ejsza
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]


Blogi rowerowe na www.bikestats.pl