Czwartek, 27 maja 2010
Wieczorny wypad
Wyjazd do Tychów i z powrotem. Tym razem zabrałem ze sobą środek smarujący, ale jak na złość łańcuch nawet po prawie 20 km zachowywał się nad wyraz cicho, bez pisków i chrzęstów. Złośliwość rzeczy martwych..
Pozatym jakoś źle się czułem, zmęczony (przetrenowanie?). Cieżko strasznie się jechało, zupełnie nie rozumiem dlaczego.
Pozatym jakoś źle się czułem, zmęczony (przetrenowanie?). Cieżko strasznie się jechało, zupełnie nie rozumiem dlaczego.
- DST 19.38km
- Teren 2.00km
- Czas 00:58
- VAVG 20.05km/h
- VMAX 48.80km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 440kcal
- Podjazdy 2000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj



