Środa, 24 marca 2010
Wyprawa do pobliskiego lasu
Dziś postanowiłem udać się do pobliskiego lasu aby trochę pooddychać swieżym powietrzem. Tak więc wyjechałem około godziny 17 z Mikołowa w kierunku Katowic (Podlesie) różnymi polnymi / bocznymi drogami dojechałem do wjazdu do lasu niedaleko terenu Tychów. Słońce całkiem konkretnie dało się we znaki a wiatr również był dość mocny. W lesie nieznacznie się pogubiłem jednak spytałem pewną panią spotkaną tam i kierunek na Tychy i wskazała mi poprawny kierunek. W lesie jak to w lesie o tej porze roku było baardzo mokro. Tak jak sądziłem wrażenia były ciekawe z tej wyprawy głównie w warunkach terenowych.
Gorszą wiadomością natomiast jak dla mnie po dzisiejszej wyprawie jest to, że prawdopodobnie oba koła mi się rozcentrowały. Przednie załatwiłem w lesie na nierównościach natomiast tylne.. sprawcą był pijany człowiek na ścieżce dla rowerów, mimo że użyłem dzwonka nie ustąpił dopiero jak byłem 3 m od niego krzyknął a ja już musiałem się ratować odbiciem w bok, a jako że znajdował się tam niedaleko krawężnik to tak oto załatwiłem tylne koło.
Gorszą wiadomością natomiast jak dla mnie po dzisiejszej wyprawie jest to, że prawdopodobnie oba koła mi się rozcentrowały. Przednie załatwiłem w lesie na nierównościach natomiast tylne.. sprawcą był pijany człowiek na ścieżce dla rowerów, mimo że użyłem dzwonka nie ustąpił dopiero jak byłem 3 m od niego krzyknął a ja już musiałem się ratować odbiciem w bok, a jako że znajdował się tam niedaleko krawężnik to tak oto załatwiłem tylne koło.
- DST 25.80km
- Teren 9.00km
- Czas 01:32
- VAVG 16.83km/h
- VMAX 38.80km/h
- Temperatura 15.0°C
- Podjazdy 5000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj



