Niedziela, 16 sierpnia 2009
Kategoria Wycieczki
Brenna - Mikołów
Tym razem nie mialem tyle szczescia co ostatnio. Wszystko dobrze sie zaczynalo. Wyjechalem okolo godziny 15, szybko dojechalem do Skoczowa i wyjechalem na DK-81. Predkosc utrzymywalem na poziomie 32-34 km/h az sam sie zdziwilem skad tyle sily wzialem zwazajac na to ze ostatnio mialem ~ 30 na tej samej drodze. Mialem juz przejechane okolo 14 km, bylem 3 km za Skoczowem kiedy podczas pedalowania coraz bardziej dalo mi sie we znaki `bujanie` roweru. Spojrzalem w dol na tylna opone.. byla totalnie bez powietrza. A ja na ekspresowce najblizszy zjazd za pare km, slonce grzeje jak szalone, brak zapasowej detki. Odwrocilem wiec rower w przeciwny kierunek i zaczalem wracac do Skoczowa. W Skoczowie wypytalem ludzi o droge do dworca PKP w sumie przeszedlem jakies 6 km. Moglbym isc dalej gdyby nie to ze na nogach zrobily mi sie otarcia i dokuczaly obdarte podeszwy stop. W kasie okazalo sie ze potrzebuje 11 zl (10 zl + 1 zl za rower) jednak mialem tylko 9,70 ;) Mili ludzie dolozyli brakujace 1.30 i co mi sie spodobalo, za 10 minut jechal pociag do Tychow. W Tychach, jak to w niedziele autobus jechal za 25 minut wiec przeszedlem sie pare przystankow jednak autobus przyjechal wypelniony i nie daloby rady wcisnac sie z rowerem postanowilem wiec jechac nastepnym, za 15 minut. Podeszlem na stacje, napompowalem tylne kolo i ruszylem co sil do kolejnego przystanku bo byl daleko. Powietrze zeszlo po chwili, no ale przejechalem troche i moglem dzieki temu spokojnie isc a nie biegiem. Autobus przyjechal prawie pusty, mily kierowca otworzyl drzwi no i pozniej jeszcze tylko z przystanku do domu.. W sumie dzis zrobilem pieszo okolo 9 km, co dalo sie troche we znaki. Teraz tak sie zastanawiam dlaczego detka sie przebila. I chyba wiem, asfalt byl rozgrzany doslownie do czerwonosci i opona tez. Przez co stala sie miekka i nie trzeba bylo duzo aby ja przebic przy tej predkosci, tym bardziej ze mam standardowe opony zalozone przez producenta na ten rower, a wiadomo raczej sa niskiej jakosci. Wyglada na to ze bede musial zainwestowac w ogumienie przy wyplacie ;) No i przedewszystkim nie zapominac o zapasowej detce, pomyslec ze w domu leza dwie..
A juz myslalem ze jeszcze w ten sam dzien rower przekroczy magiczny przebieg 500 km.
A juz myslalem ze jeszcze w ten sam dzien rower przekroczy magiczny przebieg 500 km.
- DST 22.80km
- Czas 02:05
- VAVG 10.94km/h
- VMAX 43.30km/h
- Temperatura 29.0°C
- Podjazdy 2000m
- Sprzęt Kross Hexagon V3
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj



